FaniPerfum.pl - forum, opinie o perfumach damskich i męskich.

Witaj na forum o perfumach FaniPerfum.pl !!!

Znajdziesz tu wiele ciekawych informacji, porad, opinii na temat perfum damskich, męskich jak i uniwersalnych.

Aby mieć pełen dostęp do naszego forum należy się zarejestrować.
Platforma Facebook

Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 21
Like Tree2Likes

Wątek: Pofilozofujmy …

  1. #1
    Awatar unisex

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Oct 2011
    Lokalizajca:
    Warszawa
    Posty:
    2,205
    Ulub. perfumy:
    Nisza prez małe "n"

    Domyślnie Pofilozofujmy …

    Tytuł to chwyt marketingowy, liczę że przyciągnie uwagę recenzentów, krytyków, filozofów i wreszcie fanów perfum A na poważnie:
    Ostatnio żartowaliśmy, że nadchodzi moda na tworzenie zapachów ‘sport’. Żeby nie tworzyć offtopu w newsach zakładam nowy wątek. O ile zapachy ‘sport’ są adresowane do konkretnej grupy i faktycznie znajdują swoich odbiorców, o tyle mnie niepokoi coś innego. Mianowicie – moda na tworzenie zapachów. Ogólnie. Wydawać by się mogło, że to paradoks, kiedy takie słowa pisze osoba lubiąca perfumy. I faktycznie byłoby tak, gdyby powstające zapachy trzymały dobry poziom. Coraz więcej celebrytów dołącza do już ogromnego grona ‘tworzących’ swoje kosmetyki. Coraz więcej firm jakkolwiek powiązanych z modą tworzy nową gałąź produktów – zapachy. Niestety tworzy się tak ogromny wybór, że nie sposób zapoznać się nawet z częścią nowo powstających produktów, kiedy jest jeszcze setki nieodkrytych klasyków z poprzedniego wieku. Być może nieco uogólniam ale wydaje mi się, że wśród perfum tak jak i w modzie czy sztuce jest coraz więcej kiczu. Producenci są nastawieni tylko na zarobek, tworzą dużo i szybko. Zamiast wykwintnego dzieła dostajemy „fast-foody”. A najgorsze jest to, że klientela takich śmieci cały czas rośnie i koła zębate biznesu się kręcą coraz szybciej…
    Louve likes this.

  2. # ADS
    FaniPerfum.pl
    Dołączył
    Always
    Lokalizajca
    Advertising world
    Posty
    Many
     

  3. #2
    Awatar Maciek
    Administrator

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Oct 2010
    Lokalizajca:
    Wrocław
    Posty:
    5,570
    Ulub. perfumy:
    Tom Ford Noir EDP, Idole de Lubin, Dior Homme

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Chyba najlepsze mainstreamowe (męskie) zapachy są z lat 90tych. Teraz, tak jak piszesz, to jest pogoń za kasą, liczy się ilość, a nie jakość. Jest jedno wyjście jeśli ktoś chce zagłębiać się w zapachy unikalne, wyzywające, czasami trudne do noszenia, zapachy które są kontrowersyjne i czuć, że przy nich ktoś się porządnie napracował - takie zapachy będą w dziale "NISZA" Sam od dłuższego czasu sprawdzam niszowe zapachy i różnica jest kolosalna. Niestety portfel za takie testy dostaje ładne baty Coś za coś.
    - Prowadzisz własny blog o kosmetykach/urodzie i chcesz umieścić informację o nim na forum? Zapraszam do tego działu
    - Specjalne promocje dla użytkowników forum - KLIK


  4. #3
    Awatar Zbychu

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Jan 2012
    Posty:
    18
    Ulub. perfumy:
    Azzaro, Boss, Dior

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Cytat Zamieszczone przez unisex Zobacz posta
    Producenci są nastawieni tylko na zarobek, tworzą dużo i szybko. Zamiast wykwintnego dzieła dostajemy „fast-foody”. A najgorsze jest to, że klientela takich śmieci cały czas rośnie i koła zębate biznesu się kręcą coraz szybciej…
    To może trochę statystyki. Gdzies czytałem,że w ubiegłym roku zaprezentowano ponad 1200 nowych perfum. W 2001 roku było to nieco ponad 350.

  5. #4
    Awatar Zebra
    Banned

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Jul 2011
    Posty:
    304

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Bo kiedyś to były NOWE zapachy.
    Teraz to w większości kolejne wersje starych zapachów .
    Np wersji zapachu ANGEL Thierry Muglera jest już na rynku obecnie 20 (!), a ANGE OU DEMON Givenchy 7 rodzajów. I każda wprowadzana jako "nowy" zapach.


    Cytat Zamieszczone przez Zbychu Zobacz posta
    To może trochę statystyki. Gdzies czytałem,że w ubiegłym roku zaprezentowano ponad 1200 nowych perfum. W 2001 roku było to nieco ponad 350.

  6. #5
    Awatar unisex

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Oct 2011
    Lokalizajca:
    Warszawa
    Posty:
    2,205
    Ulub. perfumy:
    Nisza prez małe "n"

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Miałem napisać, że tylko czekam aż w McDonald's lub na Orlenie będzie można kupić ich wody. Sprawdziłem to i okazuje się, że Burger King ma 'swój zapach', a woda o ropopochodym zapachu też już powstała ... Nic mnie w takim razie nie zaskoczy w przyszłości ... ehh ...

  7. #6
    Awatar Maciek
    Administrator

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Oct 2010
    Lokalizajca:
    Wrocław
    Posty:
    5,570
    Ulub. perfumy:
    Tom Ford Noir EDP, Idole de Lubin, Dior Homme

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Cytat Zamieszczone przez unisex Zobacz posta
    a woda o ropopochodym zapachu też już powstała ... Nic mnie w takim razie nie zaskoczy w przyszłości ... ehh ...
    Co do zapachu ropopochodnego (zapewne chodzi o Histoires de Parfums Petroleum) to brałbym to jako ciekawostkę niszową, to jest sztuka stworzyć i sprzedawać taki zapach. Nie sądzę, aby któraś z firm mainstreamowych (Hugo Boss, Calvin Klein....) miała odwagę wypuścić takie perfumy.

    Polecam film "Something Old, Something New" Filmy dokumentalne o perfumach pokazujący produkcję jak i reklamę perfum dzisiaj i za dawnych lat.
    - Prowadzisz własny blog o kosmetykach/urodzie i chcesz umieścić informację o nim na forum? Zapraszam do tego działu
    - Specjalne promocje dla użytkowników forum - KLIK


  8. #7
    Awatar unisex

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Oct 2011
    Lokalizajca:
    Warszawa
    Posty:
    2,205
    Ulub. perfumy:
    Nisza prez małe "n"

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Ostatnio byłem w muzeum i była wystawa sztuki nowoczesnej. Był m.in. filmik na którym kobieta obejmowała mężczyznę za nogę. On próbował chodzić, a ona krzyczała szybciej szybciej. Niby też sztuka. Nie oceniam.

  9. #8
    Awatar Al Bano

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Jul 2012
    Posty:
    270
    Ulub. perfumy:
    Gentleman, No. 88, Platinum Egoiste, Drakkar Noir

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Zagadzam się z autorem tematu. Obecnie sytuacja nie jest wesoła. Klepie się tyle zapachów, że ciężko wyłowić jakąś perełkę (choć te się pewnie zdarzają).

    Dla mnie najlepsze zapachy męskie powstały do 2000 roku (potem czasem jakaś perełka się trafiła jak Rive Gauche, Gucci Pour Homme etc).

    Zapachy wykreowane w latach 80-tych biją obecną niszę na głowę.

    Weźmy takiego Antaeusa. Pomijam fakt czy się komuś podoba czy nie, ale nawet RoQ przyzna, że kompozycja wspaniała. A że pachnie mu dziadem to inna bajka. I nie mówię o tym Antaeusie po 2009 roku, bo to jakiś żart ze strony Chanel, żeby zrobić taką reformulację. Zapach jest płaski i syntetyczny. A jaki był kiedyś? Ziołowe otwarcie, na kształt włożenia gowy w świeżo skoszoną trawę. Potem wspaniała róża przydymiona labdanum, na koniec woskowe zejście doprawione tłustym kastoreum i akordami drzewnymi. Luca Turin w swej książce przyrównał Antaeusa do zapachu humiodra. A więc Polge miał pewien pomysł. A teraz? Co perfumiarze odwzorowują, świeże powietrze?

    Drugi zapach, który warto wymienić, to Yves Saint Laurent Kouros. Dla niektórych śmierdziel wszechczasów. Dla mnie zapach wszechczasów i zapach, którego używałem najdłużej. I znowu, nie mówię tu o zepsutej wersji z 2009 roku, która stała się sucha i męcząca. Mówię o wersji sprzed reformulacji, która porażała ilością składników. Owszem, nie był to łatwy zapach, ale jego głębia porażała. Klasyczny, trójfazowy, zmienny w czasie. Otwierał się wonią na kształt Wick VapoRub, by w sercu zagrać niemal aksamitnie wonią kredek świecowych i w końcu uraczyć nas piżmowo-miodowo-waniliowo-cywetową bazą. Wow, jak to pachniało. Owszem, cywet na ubraniach po całym dniu pachniał fekalnie, ale czego się spodziewać. Jednak w ciągu dnia zapach był znakomicie wilgotny, ciepły i niepokojący. Ci którzy poznali Kourosa w nowej wersji nigdy nie zrozumieją dlaczego tyle ludzi na Basenotes go kocha. Starą wersję można było używać bez problemu w lecie (jeden psik...) i pachniał jak milion dolarów.

    Naprawdę, jakość tych dwóch zapachów w wersjach pierwotnych była porównywalna do tego co robi Amouage za dużo większe pieniądze.

    Dlatego tak kocham zapachy z poprzedniej epoki. Za jakość. Może dziś są już passe, ale nie dla mnie. Ja znajduję w nich składniki, które kocham najbardziej, a nie ma ich w nowych kompozycjach. Uf, to sobie pogadałem
    Louve likes this.

  10. #9
    Awatar Sonia

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Feb 2013
    Posty:
    113

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    unisex, zgadzam się z Tobą w 100%.... producenci zapominają o jakości a lecą tylko i wyłącznie na ilość

  11. #10
    Awatar gucio

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Dec 2012
    Posty:
    144

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Tak to działa i będzie działać póki świat będzie istniał
    Skoro mają już wyrobiona markę to automatycznie producenci stawiają sobie poprzeczkę coraz niżej w kwestii tworzenia zapachów. Reklama dźwignią handlu, plebs i tak kupi bo przecież jest napisane Hugo Boss etc...

  12. #11
    Awatar hrvat

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Feb 2012
    Posty:
    30

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Z jednej strony zgodzę się ze stwierdzeniem, że ilość premier zapachowych w ciągu roku jest powalająca, ale z drugiej strony czy to źle? Jestem zdania, że im większy wybór, tym lepiej, bo jak już się odkryje tę prawdziwą perełkę, to ma się też prawdziwą satysfakcję, że pośród tych wszystkich bossów, cikej łanów w dwudziestu odsłonach (choć akurat Shock im wyszedł) oraz łan milionów, to właśnie ja pachnę wyjątkowo, a że firm produkujących perfumy się namnożyło, to też jest większa okazja na spotkanie świetnego zapachu w świetnej cenie, weźmy za przykład chociażby takie Dsquared2.

  13. #12
    Awatar Sonia

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Feb 2013
    Posty:
    113

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    W sumie masz dużo racji tylko niektóre firmy mnie przerażają co robią niby drogie perfumy a ceny do jakości w ogóle porównać nie można
    Popieram dużą ilość zapachów bo lubię często zmieniać perfumy tylko nie lubię jak producenci idą na mase

  14. #13
    Awatar hrvat

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Feb 2012
    Posty:
    30

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    Zgadzam się, że ceny niektórych perfum są mocno zawyżone w stosunku do jakości, jaką oferują, ale na to niestety nie ma reguły, a pocieszyć się można tym, że tak samo jak wśród perfum z wyższej półki cenowej można znaleźć definitywne gnioty, tak samo wśród perfum z niższej półki cenowej można znaleźć prawdziwe perełki. Poruszyłaś ważną kwestię, bo dla mnie zapachy może sobie wypuścić McDonald's, IKEA czy nawet Vision Express, tylko niech te zapachy mają cenę proporcjonalną do jakości, a często jest wręcz przeciwnie, szczególnie w przypadku zapachów wypuszczanych przez celebrytów (chociażby Beckham).

  15. #14
    RoQ
    Awatar RoQ

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Jun 2012
    Lokalizajca:
    Warszawa
    Posty:
    300
    Ulub. perfumy:
    YSL L'Homme, Kenzo PH, Hanae Mori, Polo Modern Reserve

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    (...)Producenci są nastawieni tylko na zarobek, tworzą dużo i szybko(...)

    Tak. A kiedyś producenci nastawieni byli na produkowanie perfum dla idei i rozdawali je biednym

    Otóż nie. Nie chciałbym się powtarzać, ale muszę. Teraz są inne czasy. Świat zapierdziela, jak szalony. Ludzie są bardziej puści, tępi, nieobyci, nieoczytani. Jeśli przeciętny ziom co roku zmienia po parę telefonów, to dlaczego miałby się przywiązywać do jednych perfum? Ci ludzie nie przywiązują się do własnej matki
    Ich życie, to ciągłe testy. A skoro są nieobyci, to wszystko im jedno, czym się zlewają. Byle by pachnieć na czasie. To jest ważne. Pogoń za nowinkami. A producenci nie w ciemię bici, więc wypuszczają kilkanaście wersji jednej cieczy, pakują ją w bajeranckie, czadowe i zajebiste flakony i spoko. Kasiora leci.
    Takim wyraźnym przykładem jest ewolucja zapachów CK. Ck One i Be to w zasadzie uznane przez świat arcydzieła. Zarówno jeśli chodzi o kompozycję, jak i flakon. Najnowsza wersja, (Ck Shock) to typowy przykład tego, o czym piszę.
    Krzykliwy flakon, tylko kształtem nawiązujący do klasyki, za to w środku (to oczywiście moja opinia) syntetyka rodem z choinki samochodowej. Za to są WYRAZISTE i niedrogie. Bo to ważne kryterium. Mało kto wie, co to subtelność i delikatność. A jak wie, to i tak ma to w d... Ważne, żeby wykrzyczeć siebie i nie zginąć w pędzącym tłumie

    Amen...

    Ps. Wszyscy narzekacie na McDonaldy, a więcej Was tam, niż w restauracjach. A teraz uderzcie się w piersi.
    Ja tam lubię ich cheesburgery
    Ostatnio edytowane przez RoQ ; 21-02-2013 o 10:09

  16. #15
    Awatar Econochrist

    Status
    Offline
    Dołączył:
    Jul 2012
    Posty:
    2,637
    Ulub. perfumy:
    Rouge Bunny Rouge Embers, Montale Kabul Aoud, Escada Magnetism, Dior Aqua Fahrenheit, Loewe 7 Natural, Xerjoff Fiero

    Domyślnie Odp: Pofilozofujmy …

    A ja nie lubię Mc, nie jadam tam i nawet progu tego przybytku nie przekraczam.
    Mam taką zasadę i kilka swoich powodów.
    Uderzyłem się w pierś.

    I w sumie jest to jedyna rzecz z którą się w Twojej wypowiedzi nie zgodzę

Odpowiedz w tym wątku
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Możesz zakładać nowe wątki
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47